Po roku korzystania nadarzyła się okazja by zmienić sprzęt, z którego korzystam. Jako, że jestem fanem mobilnych urządzeń i cenię sobie bardzo długą żywotność baterii. Otóż ostatnio odezwała się do mnie znajoma, która jest zainteresowana kupnem mojego Maczka pod koniec tego miesiąca. Zacząłem się zastanawiać: sprzedać, czy nie.
Mam kilka opcji do wyboru jeżeli chodzi o zaistniałą sytuację.
Osobiście skłaniałbym się ku opcji numer 2., bowiem żywotność baterii oraz fakt posiadania monitora kusi, jednakże laptop klasy IdeaPad pozwalałby mi na wypełnienie swojego wolnego czasu grając w jakieś, których musiałem sobie odmówić mając Macintosha, np. Diablo 2, czy też Wolfenstein: ET.
Którą opcję wybralibyście?
EDIT: Wszystkim zainteresowanym kupnem netbooka polecam zapoznanie się z linkami zamieszczonymi przez Tomka w komentarzu poniżej.
Napisano 11 wrz 2009 o godzinie 20:04 Dodaj komentarz » Kategorie: Ogólne
A ten komputer będzie opuszczał /home/klisiu/ czy stanie się stacjonarnym laptopem? ;) Inaczej: ile razy zdarzyło Ci się wyjść gdzieś z MacBookiem? Masz w planach podobne wyjścia?
IMO to najważniejsze pytanie. Jeśli odpowiedź brzmi tak, to skłaniam się ku netbookowi.
@Łukasz Wójcik: obecnie wykorzystuję MacBooka jako moje narzędzie pracy zarówno na praktykach jak i na co dzień w domu. Czasami zabieram ze sobą Maczka na różnego rodzaju imprezy (konferencje, wyjazdy, etc.)
Eee ssie. Jeśli już musisz wymieniać kup IdeaPada.
Btw: WolfET i Diablo2 działają na Macu bez problemu. Ja tam nawet w CSa gram.
@Mariusz: owszem, działają ale nie pod zintegrowanym Intelem. D2 z powodu ustawień systemu operacyjnego (od 10.5.2 brak możliwości zmiany il. wyświetlanych kolorów dla aplikacji), a w przypadku ET niemiłosierne lagi przy Intelu X3100. Pod 950. wszystko gra.
Ja właśnie na blogu testuję netbooka Samsung N140 http://ittechblog.pl/2009/09/11/samsung-n140-pierwsze-podejscie/ zapowiada się nieźle :) Czas pracy można wyciągnąć do 12h bez wifi i bt a z nimi spokojnie 8 a z maksymalną jansością 7h.
Na iTomek.pl wrzucę małe porównanie mba vs netbook
A jeszcze dzisiaj będziesz miał możliwość namacalnego sprawdzenia zarówno 1000HE jak i stojącego obok N140 :)
Sugeruje nr 2! Do tego monitor 22/24″ klawiatura i mysz bezprzewodowa i poprawia się znacznie ergonomia pracy!
@Chumber: Będąc u Tomka Topy w sobotę testowałem podłączenie zewnętrznego ekranu do Eee i jak się okazało jest to rozwiązane w ten sam sposób co na Maczku.
Co do monitora to zainteresowany jestem 24″ iiyamą, dzięki czemu będę miał obszar pracy bliski 50×29 cm (1920×1200 pikseli rozdzielczości) co da mi pełen komfort pracy.
Jeżeli chodzi natomiast o klawiaturę zewnętrzną to owszem, bez niej się nie obejdzie dla codziennej pracy, mam w pokoju na szafce zestaw bezprzewodowy Logitecha Cordless EX110, z którego byłem bardzo zadowolony korzystając zeń pod Ubuntu przed zakupem Macintosha lekko ponad rok temu. W dodatku wodoodporna (nie testowałem tego) i z gwarancją na 5 lat. ;)
Jedyna rzecz, która się zmieni to parametry sprzętu jakim będę dysponować – po pierwsze procesor & pamięć.
Jak koniecznie chcesz zmienić na netbooka to TYLKO na platformie Atom + ION lub CULV, masz hdmi i pełne wsparcie do przetwarzania obrazu.
@iTomek: czyli, że Asus Eee 1000HE się pod to nie kwalifikuje? Jeżeli nie to co polecasz z podobną pojemnością baterii? No, ewentualnie wyjeżdżać będę z dwoma bateriami. :P
ION i CUVV dopiero się “rozkręca” a i AMD nie śpi.
Z tanich zainwestowałbym w:
http://www.netbookchoice.com/2009/09/07/hp-compaq-mini-311c-ion-powered-11-6”-netbook/
lub w:
http://egospodarka.pl/44279,Samsung-N510-netbook-z-procesorem-NVIDIA-ION,1,15,1.html
lub w:
http://webhosting.pl/Lenovo.S12.Netbook.z.ION.w.akcji
Na kiedy planujesz zmianę?
Jak już pisałem w artykule http://ittechblog.pl/2009/09/02/2009-2010-zyjemy-w-dobrych-czasach/ dopiero nadchodzi przełom. Myślę że w listopadzie będzie już pełny wybór na ION / CULV i nowej platformie AMD.
@iTomek: to NVIDIA ION wydaje się być bardzo ciekawym rozwiązaniem… Co do przesiadki to planuję to na przełomie września i października. Niestety, ale wątpię bym mógł sobie pozwolić na lekko ponad miesiąc bez osobistego komputera (mój poprzedni pecet jest w rozsypce).
Z dwóch powodów warto czekać:
1) ION to wydajność nie kosztem czasu pracy na akumulatorze.
2) Dostaniesz Windows 7 a nie XP w zestawie a jak pisałem http://ittechblog.pl/2009/09/13/samsung-n140-i-windows-7/ warto mieć nowy system.
Samsunga N510 można już zamawiać w niektórych krajach UE, więc u nas to kwestia 2 tygodni.
Co do tego taniego HP Compaq Mini 311c dokładnie nie wiadomo ale podobno to również kwestia tygodnia.
@iTomek: Win 7 kusi, korzystałem przez chwilę z Release Candidate’a i byłem bardzo zadowolony.
Wiesz może jak cenowo taki netbook będzie wyglądał? Budżet będę miał ograniczony, tym bardziej, że pracować na 10″ na co dzień nie będę miał najmniejszego zamiaru. ;)
ww netbooki mają 11,6 cala :)
Samsung ma kosztować 500E a ten HP od 350E. To w teorii ;) Jakie ceny w PL będą obowiązywać trudno przewidzieć.
A, faktycznie – tym lepiej, nie będę odczuwać zbyt dużej różnicy. Nawet rozdzielczość jest całkiem najs – 1366×768 pikseli. Jeżeli cena tego netbooka w Polsce sięgnie max 2000,- to zapewne zaopatrzę się weń.
Zawsze można uderzyć do znajomych w DE ;) Tam w przeliczeniu taki netbook jest zawsze tańszy o 300-400zł niż u nas.
Wiesz w końcu oczywiście Niemncy mniej od nas zarabiają stąd te niższe ceny ;)
Przychylam się do opinii, że jeśli netbook to na IONie i poczekać te już nie tygodnie a dni. Gdyby nie to, że rok temu potrzebowałem mikrusa, wstrzymałbym się do dziś. Właśnie by kupić z IONem. Na HDMI nie zależy mi tak jak na eSATA, ale dziś (NC10) i tak nie mam żadnego z tych rozwiązań ;)
Ja na Twoim miejscu miał bym przede wszystkim inny dylemat niż ten sprzętowy. Chcesz zamienić Maka na PCta co ciągnie za sobą zmianę systemu operacyjnego. Ja po 1,5 roku z Mac OS jakoś nie czuję bym mógł być w stanie wrócić to Windowsa. Miałem okazję sprawdzić czy wytrzymam przez tydzień i to było straszne. Jednak przyzwyczajenie wygrywa…
@b4it: ostatecznie wyszło, że sprzętu zmieniać nie będę musiał. Teraz zastanawiam się, czy kupić wypasionego peceta do grania, czy konsolę (PS3/Xbox 360).
O proszę. :) Czyli mamy do czynienia z jakimś zastrzykiem pieniędzy. Na Twoim miejscu kupił bym PS3.
Mam X360 a przez jakiś czas miałem również PS3. Jednym zdaniem X jest lepszy. Dużo tańszy a tytuły dwuplatformowe wyglądają lepiej graficznie.
http://ittechblog.pl/2008/11/11/xbox-360-zabawka-dla-kazdego-z-nas/
:)


Łukasz Kliś - bloger, geek, uzależniony od muzyki i papierosów, Mac user, stawiający pierwsze kroki w programowaniu Gdańszczanin marzący o tym, aby w przyszłości zostać programistą. ;)


