Koniec roku to zawsze jest dla mnie moment do refleksji nt. tego, co udało i tego, co mi się nie udało zrobić w minionym roku. Pozwolę sobie podzielić to na tzw. plusy i minusy w stylu Marcina.
Mam świadomość, że zapewne nie wymieniłem wszystkich plusów i minusów z ubiegłego roku, jednakże nic poza w/w nie przypominają mi się.
Napisano 1 sty 2009 o godzinie 10:40 Dodaj komentarz » Kategorie: Ogólne
Ja wręcz nie wierzę… Napisałeś wszystko dokładnie tak jakby z mojego życia. Ja też przeżywam identycznie to samo, każdy punkt w Twoim podsumowaniu odnosi się do mnie. Każdy!
Niesamowite…
Niektóre przez Ciebie wymienione rzeczy mógłbym przypisać do swojej osoby, więc nie jesteś sam :).
No proszę bardzo – czyli nie tylko mi nie wychodzi w sprawach „sercowych”? :P
zrezygnowałem z przesiadywania nad gierkami na rzecz rozwijania moich umiejętności, które w przyszłości pozwolą mi zarobić na życie
Też chciałbym się tak przestawić…
No proszę bardzo – czyli nie tylko mi nie wychodzi w sprawach “sercowych”? :P
Nie. :P
Oby udało Ci się zlikwidować te minusy.
Na sprawy sercowe będzie jeszcze czas :) Nie zauważysz jak będziesz zakochany po uszy…
Na razie póki masz czas (only school) kształć wiedzę praktyczną, bo później będzie mniej czasu, mniej i mniej…


Łukasz Kliś - bloger, geek, uzależniony od muzyki, Mac user, stawiający pierwsze kroki w programowaniu, Gdańszczanin marzący o tym, aby w przyszłości zostać programistą. ;)



