Chodzi oczywiście o przeglądarkę internetową, a konkretniej o moje zmagania z Firefoksem. Kiedyś tam pisałem już o nim, gdy pracowałem pod Ubuntu. Już wtedy zraziłem się do niego przez tak często występujące crashe.
Także i teraz pod Mac OSem mam ten sam problem – od kilku ostatnich dni Firefox mi się krzaczy. Przesiadłem się na Safari – to przynajmniej się nie crashuje. Nie oznacza to jednak 100% rezygnacji z Firefoksa – nadal będę zeń korzystał zabierając się za front-end.
Napisano 4 sty 2009 o godzinie 15:59 Dodaj komentarz » Kategorie: Zboczki
U mnie od paru dnie dzieje się dokładnie to samo, niestety opera i safari nie dają mi takich możliwości jak ff, więc póki co się go trzymam.
Ogólnie FF z każdym dniem coraz dłużej się zaczna ładować. Nie wiem, dlaczego, czy to wina powiększającej się historii, czy wtyczek… Nie wiem…


Łukasz Kliś - bloger, geek, uzależniony od muzyki, Mac user, stawiający pierwsze kroki w programowaniu, Gdańszczanin marzący o tym, aby w przyszłości zostać programistą. ;)



