Każdy z nas o czymś śni. Wczoraj miałem sen, który bez wahania otagowałbym jako #omujborze.
Śniłem o tym, że jechałem na imprezę tramwajem, jednakże w tym środku komunikacji wydarzyła się straszna historia. Mianowicie Macbook mi spadł i pękła obudowa (sic!). Nie mogłem poskładać go potem do kupy, przez co byłem załamany. ;(
W końcu dotarłem na imprezę, na której paliłem cygaro i spotkałem pewnego programistę PHP pracującego w WP, który jest z moją znajomą w związku i gadaliśmy coś o 3campie (kiedyś śniłem o jakimś spotkaniu barcampowym, na którym był Fanatyk i czekałem na niego, aby z nim pogadać i się nie doczekałem). :D
Impreza się skończyła, nadszedł kolejny dzień. Udałem się w nim do jakiejś biblioteki [w ogóle byłem wtenczas w USA, co wywnioskowałem po otoczeniu], w której było pełno plakatów wyborczych Obamy & McCaina i gadałem po angielsku z babką z placówki na temat obu kandydatów.
Nie dość, że tak dziwaczny sen miałem to jeszcze obudziłem się o 545 myśląc, że dziś niedziela… Poszedłem spać dalej, aż w końcu po 1,5h snu uznałem, że włączę sobie laptopa i to wszystko opiszę. W końcu walka z prokrastynacją, nie? ;)
PS. Tak a propos prokrastynacji: a moja prezentacja maturalna z polskiego nadal leży nie ruszona. :/
Napisano 3 lis 2008 o godzinie 8:34 Dodaj komentarz » Kategorie: Ogólne
Polski to zuo! Zmora każdego normalnego ucznia ;D .
To ja wiem. :D Ale matury ustnej z polskiego nie uniknę. :/
Creepy… A te wielokrotnie składane zdania powodują, że sen wydaje się być jeszcze bardziej zakręcony :)
~Klisiu, skina gdzieś wcięło, czy mi się zdaje? :P
Ano, czekam aż pewien grafik w końcu zacznie walczyć z prokrastynacją i mi zrobi w końcu tego lay’a. :P
Prokrastynacja. Jakież to piękne słowo zastępcze za ‘jestem leniwy i mi się nie chce dupy ruszyć żeby coś zrobić’… ;)


Łukasz Kliś - bloger, geek, uzależniony od muzyki, Mac user, stawiający pierwsze kroki w programowaniu, Gdańszczanin marzący o tym, aby w przyszłości zostać programistą. ;)



