Dziwne sny – geekowe sny

Każdy z nas o czymś śni. Wczoraj miałem sen, który bez wahania otagowałbym jako #omujborze.

Śniłem o tym, że jechałem na imprezę tramwajem, jednakże w tym środku komunikacji wydarzyła się straszna historia. Mianowicie Macbook mi spadł i pękła obudowa (sic!). Nie mogłem poskładać go potem do kupy, przez co byłem załamany. ;(

W końcu dotarłem na imprezę, na której paliłem cygaro i spotkałem pewnego programistę PHP pracującego w WP, który jest z moją znajomą w związku i gadaliśmy coś o 3campie (kiedyś śniłem o jakimś spotkaniu barcampowym, na którym był Fanatyk i czekałem na niego, aby z nim pogadać i się nie doczekałem). :D

Impreza się skończyła, nadszedł kolejny dzień. Udałem się w nim do jakiejś biblioteki [w ogóle byłem wtenczas w USA, co wywnioskowałem po otoczeniu], w której było pełno plakatów wyborczych Obamy & McCaina i gadałem po angielsku z babką z placówki na temat obu kandydatów.

Nie dość, że tak dziwaczny sen miałem to jeszcze obudziłem się o 545 myśląc, że dziś niedziela… Poszedłem spać dalej, aż w końcu po 1,5h snu uznałem, że włączę sobie laptopa i to wszystko opiszę. W końcu walka z prokrastynacją, nie? ;)

PS. Tak a propos prokrastynacji: a moja prezentacja maturalna z polskiego nadal leży nie ruszona. :/

Komentarze (6):

  1. Livio 03.11.08 | #

    Polski to zuo! Zmora każdego normalnego ucznia ;D .

  2. klisiu 03.11.08 | #

    To ja wiem. :D Ale matury ustnej z polskiego nie uniknę. :/

  3. Tomasz Topa 03.11.08 | #

    Creepy… A te wielokrotnie składane zdania powodują, że sen wydaje się być jeszcze bardziej zakręcony :)

  4. eRIZ 03.11.08 | #

    ~Klisiu, skina gdzieś wcięło, czy mi się zdaje? :P

  5. klisiu 04.11.08 | #

    Ano, czekam aż pewien grafik w końcu zacznie walczyć z prokrastynacją i mi zrobi w końcu tego lay’a. :P

  6. Mariusz 05.11.08 | #

    Prokrastynacja. Jakież to piękne słowo zastępcze za ‘jestem leniwy i mi się nie chce dupy ruszyć żeby coś zrobić’… ;)

Dodaj komentarz